Status kobiety w chrześcijaństwie

Obserwuj wątek
( 0 Obserwujących )
X

Obserwuj wątek

E-mail :*

Kwestia pozycji i roli kobiety w historii chrześcijaństwa oraz w nauczaniu Kościoła od wieków stanowi przedmiot żywych debat. W przestrzeni publicznej powszechnie funkcjonują wyseparowane cytaty mające dowodzić rzekomego antyfeminizmu Ojców Kościoła i pisarzy chrześcijańskich. Artykuł Marka Piotrowskiego z serwisu apologetyka.net podejmuje bezpośrednią polemikę z tymi zarzutami, zestawiając historyczne oskarżenia z analizą źródłową, kontekstem epoki oraz zasadniczym przekazem teologicznym Nowego Testamentu.

status kobiety, chrześcijaństwo, apologetyka, Ojcowie Kościoła, św. Klemens z Aleksandrii, św. Augustyn, równouprawnienie, teologia ciała, historia Kościoła, etyka chrześcijańska

Status Kobiety
II wiek – Święty Klemens z Aleksandrii pisał, „Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą”

1. Gdyby św.Klemens tak twierdził (a za chwilę pokażę, że to nieprawda), nie byłoby w tym nic dziwnego.
Taki był wówczas pogląd na kobiety w ogóle (nie tylko w świecie chrześcijańskim, a właściwie przede wszystkim poza nim – o czym również za chwilę), kobiet nikt nie kształcił, nie brał na poważnie, nie mogły świadczyć w sądzie itp. Nie myślę by w piśmiennictwie całego świata z owego czasu można było znaleźć coś innego. Na przykład Arystoteles twierdził, że kobiety są z natury istotami gorszymi od mężczyzn. Menstruacyjna krew kobiet porównywana była do „niedoskonałego nasienia”. Do rozwoju potrzebna była inteligentna, zorganizowana siła męskiej spermy, jako że „jedynie ona [sperma] posiada zalążek uczuciowego życia […] potencjał duszy”. Jeśli nasienie było pełne życia, Arystoteles wierzył, że poczęte zostanie dziecko płci męskiej. Jeśli nasienie było mniej żywotne, miała zostać poczęta dziewczynka.

2. W licznych mutacjach „listy” które przeglądałem nie natknąłem się nigdy na informację gdzie Klemens tak napisał – i chyba wiem dlaczego1. Otóż św.Klemens pisał o tym, iż Grecy plagiatują wzajemnie swoje dzieła – i jako przykład podał identyczne cytaty o kobietach z Orfeusza i z Homera. Przypisanie tych słów samemu Klemensowi (lub choćby tylko sugestia że je akceptował) jest już „autorskim” pomysłem twórców „listy zarzutów”.

3. Pisząc o św.Klemensie, autor listy „zapomniał” że jako jeden z pierwszych pisał on np. o równouprawnieniu kobiet. Na przykład:
„A przecież w ramach gatunku ludzkiego nie jest oczywiste, żeby kobieta posiadała inną naturę, a mężczyzna inną! Ale chyba tę samą, a jeśli tak, to również tę samą cnotę.”(List do Polikarpa)2

4. W ogóle chrześcijaństwo w sprawie praw kobiet zawsze było w czołówce – choć bowiem Paweł dawał w swoich listach zalecenia zgodne z ówczesną kulturą (żona posłuszna mężowi, nie odzywająca się w zborze) to z drugiej strony formułował tezy równościowe jak na owe czasy wręcz niesłychane:
„Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna i się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga.”(1 Kor 11,11–12)
„Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.”(Ga 3,28)
Warto też zajrzeć do pisarzy wczesnochrześcijańskich3:

Św.Hieronim:
„U nas czego nie wolno niewiastom, tego nie wolno także mężczyznom; służba jest taka sama i odbywa się na tych samych warunkach” (List 77,3).

Św.Grzegorz z Nazjanzu:
„Dlaczego niewiasta, która targnęła się na wierność małżeńską, jest uważana za cudzołożnicę i ponosi ciężką karę przewidzianą przez prawo, podczas gdy mąż niewierny żonie jest wolny od odpowiedzialności? Z takim prawem nie mogę się pogodzić ani takiego zwyczaju pochwalić… Jeden jest Stwórca mężczyzny i kobiety, z jednej gliny oboje. Dla obojga jeden Obraz, jedno prawo, jedna śmierć, jedno zmartwychwstanie… Jak ty możesz domagać się czystości od żony, jeśli w zamian sam jej nie stosujesz? Jak możesz żądać tego, czego nie dajesz? Jak ty możesz identycznym ciałom nierówne prawo ustanawiać?… Lecz spójrz także od strony łaski: oboje doznali zbawienia przez cierpienia Chrystusa. Czy Chrystus tylko dla mężczyzny stał się ciałem? Również dla kobiety. Poniósł śmierć tylko za mężczyznę? Również kobieta dzięki Jego śmierci dostępuje zbawienia.(…) Zważcie na równość tego prawa. Jeden jest Stwórca mężczyzny i kobiety, z jednej gliny oboje, dla obojga jeden Obraz, jedno prawo, jedna śmierć, jedno zmartwychwstanie. Zarówno mężczyźnie, jak i niewieście zawdzięczamy urodzenie. Jeden dług należy się od dzieci obojgu Rodzicom”(Mowa 37)4.

Św.Jan Chryzostom:
„Mąż zaś, gdy słyszy, że ma władzę, niech się nie posuwa do pychy ani do bicia. Niech ją wciąż zachęca i napomina, a nigdy nie podnosi rąk. Niech trzyma je z daleka od wolnej istoty! Niech nie będzie pyszny, nie robi wymówek, nie znieważa, ale kieruje żoną jak kimś, kto wymaga wsparcia.”(Homilia 20 na List do Efezjan5)

Św.Cezary z Arles:
„Być może niektórzy sądzą, że kobietom nie wolno przed małżeństwem popełniać nierządu, a mężczyznom wolno. W dodatku, co jest rzeczą jeszcze gorszą, to wielkie i zasługujące na ukaranie zło, dlatego wielu mężczyzn popełnia bez żadnego lęku przed Bogiem, ponieważ dla wielu stało się ono przyzwyczajeniem tak łatwo i lekko popełnianym, że nawet nie uważa się go za ciężkie przestępstwo. A przecież w wierze katolickiej czego nie wolno kobietom, tego samego nie wolno też mężczyznom. Zarówno mężczyzna, jak i kobieta zostali odkupieni za jedną cenę, to znaczy drogocenną krwią Chrystusa. Zostali powołani do jednej wiary i włączeni w ciało tego samego Kościoła. Razem przyjęli chrzest i razem przystępują do ołtarza, aby przyjąć Ciało i Krew Chrystusa. Te same przykazania zostały też dane obu płciom.”(Kazanie 42,5 6)

Św.Augustyn:
„Niewierność mężczyzn tym więcej godna jest nagany, im bardziej powinni oni górować cnotą i kierować kobiety swym przykładem. Mówię do chrześcijan, którzy z wiarą słuchają, że (mąż jest głową żony) (Ef 5,23). Mężowie więc mają prowadzić, żony zaś są towarzyszkami. Mąż musi się strzec, żeby swoim życiem nie iść tam, gdzie bałby się, żeby tam za nim nie poszła żona” (O małżeństwach cudzołożnych – PL 40,475)

Już po zredagowaniu odpowiedzi na ten zarzut, znalazłem w Sieci inny, odnoszący się do św.Augustyna. Miał on jakoby lekceważyć kobiety twierdząc, iż nie są one obrazem Boga.
Na potwierdzenie przytoczono następujący fragment:
„Kiedy jednak rozpatrujemy wyłącznie kobietę, wtedy nie jest ona obrazem Boga”(De Trinitate,Rozdział 7)
Rzeczywiście, są to słowa św.Augustyna. Czy zatem święty dyskredytuje kobiety?
Nic podobnego – wystarczy przeczytać dalszą część zdania (wyróżnienia M.P.):
„Kiedy jednak rozpatrujemy wyłącznie kobietę, wtedy nie jest ona obrazem Boga, co też odnosi się do mężczyzny, gdyż jest on pełnym obrazem Boga tylko jeśli kobieta jest z nim złączona w jedno”.
Sens całej wypowiedzi jest taki, że człowiek został stworzony jako mężczyzna i kobieta – i dopiero we dwoje, jako wspólnota, stają się obrazem Boga który jest doskonałą wspólnotą Trójcy Świętej:
„Kobieta wspólnie z mężczyzną jest obrazem Boga, ponieważ jedna substancja ludzka jest jednym obrazem Boga. (…) Człowiek został stworzony na obraz Boga, jako natura ludzka, która jest spełniona (wypełniona) w obu płciach (…) Pismo mówi że natura człowieka jest kompletna jedynie w obu płciach, które zostały stworzone na obraz Boga. Nie można oddzielić kobiety od obrazu Boga.”

Podobną kwestię rozważa święty w Genesis ad Litteram (Księga 3 rozdział 22):
„A zatem dwie istoty ludzkie różnią się płcią odpowiednią dla ciała w którym zostali stworzeni, jednak wspólnie jako ludzie posiadają ten sam rozum, a zatem kobieta, wraz ze wszystkimi fizycznymi właściwościami jej ciała, jest duszą stworzoną na obraz Stwórcy. W tym przypadku nie istnieje rozróżnienie na mężczyznę lub kobietę.(…)
Ponieważ kobieta jest istotą ludzką, więc bez wątpienia posiada rozum i dlatego ona również jest stworzona na obraz i podobieństwo Boga.(…)
Pismo mówi: Bóg stworzył człowieka na obraz Boży, po czym pismo dodaje: stworzył go mężczyzną i kobietą.”

Skąd się zatem wziął absurdalny zarzut wobec św.Augustyna?
Pretekstem były rozważania świętego na temat pewnych wąskich niuansów:
„Natomiast jeśli się na niewiastę patrzy jako na pomoc dodaną mężczyźnie, która to funkcja jej jednej przypada, to w tym znaczeniu obrazem Boga nie jest.”/tamże/
Jednak nieco dalej św.Augustyn stwierdza stanowczo:
„Widzimy więc, że obraz Boży jest jedynie w tej części duszy, która oddaje się kontemplacji wiekuistych idei, aby nimi się kierować, co oczywiście jest udziałem nie samych mężczyzn, ale również i kobiet (…)
A więc dusza rozumna mężczyzny i dusza rozumna niewiasty są co do natury jednakie”/tamże/

O kobietach
X wiek. – Odo z Cluny głosi: „Obejmować kobietę to tak, jak obejmować wór gnoju…”

1. Niestety, autorzy zarzutów nie podają ani źródła, ani kontekstu, w jakim Odo z Cluny miał wypowiedzieć powyższe słowa (co po „casus św.Klemensa” w zarzucie 9. każe nam być ostrożnym w wyciąganiu wniosków). Jeśli rzeczywiście podobne sformułowanie zostało użyte, to prawdopodobnie miało to związek z tekstami tego zakonnika na temat pozorności i przemijalności urody zewnętrznej (cyt. „Uroda cielesna nie wychodzi poza skórę”).

2 Wydaje się mało prawdopodobne by – nawet zakładając, że cytat jest rzetelny – wyrażał on potępienie dla kobiet jako takich. Wszak ten sam autor gorliwie potępiał przypisywanie grzechu pierworodnego kobietom, pisząc: „Maria Magdalena została wybrana jako pierwsza, by przynieść dobrą nowinę radości Zmartwychwstania do mężczyzn, podobnie jak Ewa pierwsza przyniosła smutne wieści o śmierci – tak że wieczystej hańby nie powinniśmy przypisywać kobietom” 1.

Odo z Cluny podkreślał też rolę kobiet w historii zbawienia pisząc, że jak z udziałem Najświętszej Maryi Rodzicielki bramy raju otworzyły do nas i przekleństwo Ewy zostało przezwyciężone; tak dzięki Najświętszej Marii Magdalenie hańba płci żeńskiej została zniszczona, a blask naszego zmartwychwstania, poprzez zmartwychwstanie Pana, został przez nią ogłoszony.

3. Niezależnie od powyższego, cóż to za zarzut dla Kościoła, że Odo z Cluny napisał to czy owo, choćby i był to święty? Nie został świętym za te słowa, lecz za heroizm cnót. Świętych jest całe mnóstwo, wielu z nich powiedziało wiele niesłusznych rzeczy, które nie stały się nauczaniem Kościoła (o nauczaniu Magisterium o kobietach – patrz odpowiedź na zarzut 9). Szkoda, że autorzy zarzutów nie wspomnieli o pracach Odo z Cluny w dziedzinach, w których miał wybitne osiągnięciana – np. w dziedzinie muzyki czy matematyki.

Kobiety i kapłaństwo
1975 rok – Papież Paweł VI wyjaśnia w liście do arcybiskupa Coggana, że kobieta ma zakazany wstęp do stanu duchownego, ponieważ „wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła”, choć specjalnie powołana Papieska Komisja Biblijna (składająca się z wybitnych biblistów) orzekła wcześniej, że nie ma przeciwskazań. Zdanie papieża nadal jest ważniejsze od wniosków wypływających z lektury Biblii. Pawła VI poparł Jan Paweł II.

Fascynującym byłoby poznać, z jakich fragmentów owa komisja (o ile istniała) wyciągnęła podobne wnioski. Czy tylko przez niedopatrzenie autorzy „listy zarzutów” nie podają stosownych fragmentów z Pisma Świętego?
Znających Pismo Święte Czytelników proszę o chwilę namysłu – czy znają choćby jeden werset upoważniający do wprowadzenia święceń kobiet?
Otóż takiego fragmentu nie ma. Dlatego to zarówno Kongregacja Nauki Wiary za Pawła VI (deklaracja Inter insigniores), jak i Jan Paweł II (list Ordinatio sacerdotalis) stwierdzili to, co oczywiste: Kościół (a więc i papież) „nie jest upoważniony, by dopuścić kobiety do święceń kapłańskich”.

Przeczytaj jeszcze:  Ewolucja stosunku Kościoła do przemocy, cierpienia i prawdy.

Status kobiety
VI wiek – Chrześcijański filozof Boethius, pisał „Kobieta jest świątynią zbudowana na bagnie”. W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad problemem, czy kobiety mają dusze”

Nie wchodząc w zagadnienie czy faktycznie wśród setek tysięcy (jeśli nie milionów) wypowiedzi chrześcijańskich filozofów znalazły się kilka czy nawet kilkanaście razy tego rodzaju słowa, odsyłam do odpowiedzi na Zarzut 9, gdzie przedstawiłem obowiązujący w (także we wczesnym) Kościele pogląd na to zagadnienie.

Chciałbym natomiast zatrzymać się chwilę nad zarzutem iż „na soborze w Macon biskupi głosowali nad problemem, czy kobiety mają duszę”, bo sprawa ta bardzo wymownie pokazuje sposób konstruowania fałszywych zarzutów.

Na początek powiedzmy na temat słowa homo, o które w całym zdarzeniu chodziło. Był to czas, kiedy słowo „homo” zmieniało znaczenie – oprócz znaczenia pierwotnego (’mężczyzna’) zaczęło oznaczać także człowieka (takie podwójne znaczenie ma do dzisiaj w języku francuskim homme oraz angielskim man). Ponieważ rzecz była nowa, jeden z uczestników synodu (nie „soboru”!) w Macon miał wątpliwości czy słowo to jest odpowiednie, aby nazywać nim kobietę.

Przeczytajmy opis całego zdarzenia:
„Powstał na tym synodzie jeden z biskupów, który powiedział, że kobiety nie można nazywać homo. Lecz, przekonany przez biskupów, uspokoił się jednak. Święta księga Starego Testamentu uczy bowiem, że kiedy na początku Bóg stworzył człowieka, powiedział: „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich i dał im nazwę Adam” (Rdz 5,2), to znaczy człowiek ziemski. A więc oboje nazwał człowiekiem (homo), zarówno niewiastę, jak męża. Lecz i Pan Jezus Chrystus dlatego jest nazywany Synem Człowieczym, że jest synem Dziewicy, a więc niewiasty. Kiedy bowiem gotował się do przemiany wody w wino, powiedział: „Cóż mnie i tobie, niewiasto?” (J 2,4) itd. Podano i liczne inne przekonujące świadectwa, tak że sprawa ustała.”(Za Historią Franków autorstwa św. Grzegorza z Tours)1

Jak widać nie było mowy o żadnej „dyskusji” – po prostu jeden z uczestników wyrwał się z niezbyt mądrą, marginalną uwagą, po czym po reakcji pozostałych „uspokoił się” – a cała kwestia dotyczyła raczej problemów językowych niż statusu kobiety. Było to zdarzenie na tyle mało ważne, że nie pozostał po nim żaden zapis w uchwałach synodu, a wiemy o nim jedynie z cytowanego powyżej fragmentu z Historii Franków gdzie św.Grzegorz opisuje całe zdarzenie raczej jako anegdotę.

Cały zarzut doskonale podsumowuje o.Jacek Salij, pisząc:
„Krótko mówiąc, wśród paruset tysięcy stron literatury starochrześcijańskiej ktoś znalazł tę jedną stronicę z Historii Franków. A na tej jednej stronicy jest mowa nie tyle o ścieraniu się poglądów, co o wątpliwościach jednego człowieka, który „uspokoił się jednak”, gdyż gremium zareagowało jednoznacznym zdziwieniem. Na dodatek problem dotyczył czegoś zupełnie innego, niż twierdzi się w owej mistyfikacji. Całą zaś sprawę uczestnicy synodu uznali za tak błahą, że nie zaszczycili jej nawet wspomnieniem w aktach synodalnych.”(Szukającym drogi o.Jacek Salij OP)

Po Internecie krąży szereg przeinaczonych cytatów z świętych Kościoła na temat kobiet. Na przykład twierdzi się, iż święty Augustyn twierdził, jakoby kobieta nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga.
Spróbujmy skonfrontować tę tezę z tym, co faktycznie pisał święty Augustyn:

„A zatem dwie istoty ludzkie różnią się płcią odpowiednią dla ciała, w którym zostali stworzeni, jednak wspólnie jako ludzie posiadają ten sam rozum, a zatem kobieta, wraz ze wszystkimi fizycznymi właściwościami jej ciała, jest duszą stworzoną na obraz Stwórcy. W tym przypadku nie istnieje rozróżnienie na mężczyznę lub kobietę.(…) Ponieważ kobieta jest istotą ludzką, bez wątpienia posiada rozum i dlatego ona również jest stworzona na obraz i podobieństwo Boga. (…) Pismo mówi: Bóg stworzył człowieka na obraz Boży, po czym pismo dodaje: stworzył go mężczyzną i kobietą.”/Genesis ad Litteram/

„Powiedziano tu, że na obraz Boży została stworzona natura ludzka dopełniająca się w płci obojga i wcale nie wyklucza się niewiasty z tego, co rozumie się przez obraz Boży. Po powiedzeniu bowiem, że człowiek został stworzony na obraz Boga, Pismo dodaje: „Uczynił go mężczyzną i niewiastą”, albo przy innym podziale tekstu: „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich (…) niewiasta wraz z mężem jest obrazem Boga w taki sposób, że cała natura ludzka stanowi jeden obraz”/Traktat o Trójcy Świętej/

Skąd się zatem wziął absurdalny zarzut wobec św.Augustyna?
Pretekstem były rozważania świętego na temat pewnych szczególnych niuansów:
„Natomiast jeśli się na niewiastę patrzy jako na pomoc dodaną mężczyźnie, która to funkcja jej jednej przypada, to w tym znaczeniu obrazem Boga nie jest.”/tamże/

Jednak nieco dalej św.Augustyn stwierdza stanowczo:
„Widzimy więc, że obraz Boży jest jedynie w tej części duszy, która oddaje się kontemplacji wiekuistych idei, aby nimi się kierować, co oczywiście jest udziałem nie samych mężczyzn, ale również i kobiet (…) A więc dusza rozumna mężczyzny i dusza rozumna niewiasty są co do natury jednakie”/tamże/

Biblijne przełożeństwo mężczyzny nad kobietą rozumie święty Augustyn jako większą odpowiedzialność i oburza się na istniejącą dyskryminację w ocenie kobiet:
„Niewierność mężczyzn tym więcej godna jest nagany, im bardziej powinni oni górować cnotą i kierować kobiety swym przykładem. Mówię do chrześcijan, którzy z wiarą słuchają, że „mąż jest głową żony” (Ef 5,23). Mężowie więc mają prowadzić, żony zaś są towarzyszkami. Mąż musi się strzec, żeby swoim życiem nie iść tam, gdzie bałby się, żeby tam za nim nie poszła żona” /O małżeństwach cudzołożnych/

Była to zresztą stała postawa ludzi Kościoła. Święty Hieronim pisał: „(…) czego nie wolno niewiastom, tego nie wolno także mężczyznom; służba jest taka sama i odbywa się na tych samych warunkach” (List 77,3).
Także św.Grzegorz z Nazjanzu zżymał się:
„Dlaczego niewiasta, która targnęła się na wierność małżeńską, jest uważana za cudzołożnicę i ponosi ciężką karę przewidzianą przez prawo, podczas gdy mąż niewierny żonie jest wolny od odpowiedzialności? Z takim prawem nie mogę się pogodzić ani takiego zwyczaju pochwalić…
Jeden jest Stwórca mężczyzny i kobiety, z jednej gliny oboje. Dla obojga jeden Obraz, jedno prawo, jedna śmierć, jedno zmartwychwstanie… Jak ty możesz domagać się czystości od żony, jeśli w zamian sam jej nie stosujesz? Jak możesz żądać tego, czego nie dajesz? Jak ty możesz identycznym ciałom nierówne prawo ustanawiać?… Lecz spójrz także od strony łaski: oboje doznali zbawienia przez cierpienia Chrystusa. Czy Chrystus tylko dla mężczyzny stał się ciałem? Również dla kobiety. Czy poniósł śmierć tylko za mężczyznę?”(Mowa 37)

Marek Piotrowski

Analiza treści artykułu (apologetyka.net)

Artykuł koncentruje się na demaskowaniu powszechnych błędów interpretacyjnych oraz manipulacji cytatami z pism patrystycznych i średniowiecznych:

  1. Obalenie zarzutu wobec św. Klemensa z Aleksandrii:

    • Autor wskazuje, że przypisywane Klemensowi twierdzenie, iż „każda kobieta powinna być przepełniona wstydem na myśl, że jest kobietą”, nie przedstawia stanowiska tego pisarza. Słowa te stanowiły jedynie przytoczenie pogańskich tekstów (Homera i Orfeusza) w kontekście dyskusji o plagiatach. W rzeczywistości Klemens z Aleksandrii podkreślał jedność natury ludzkiej i jednakową zdolność do cnoty u obu płci.

  2. Kontekst starożytności pogańskiej:

    • Pisarze chrześcijańscy tworzyli w realiach, w których dominowała pogańska koncepcja niższości kobiety (np. Arystoteles traktujący kobietę jako biologicznie i intelektualnie niedoskonałą).

  3. Równość praw i jednolicie obowiązująca moralność:

    • W opozycji do pogaństwa, chrześcijaństwo wprowadziło zasadę jednolitej moralności. Piotrowski przywołuje wypowiedzi św. Hieronima, św. Grzegorza z Nazjanzu, św. Jana Chryzostoma oraz św. Cezarego z Arles, którzy jednoznacznie potępiali podwójne standardy (np. karanie za cudzołóstwo wyłącznie kobiet) i domagali się od mężczyzn takiego samego poziomu czystości i szacunku.

  4. Rozkodowanie wypowiedzi św. Augustyna:

    • Zarzut, iż św. Augustyn nie uważał kobiety za obraz Boży (De Trinitate), wynika z wyrywania zdań z kontekstu. Augustyn głosił, że pełny obraz Boga (będącego wspólnotą Trójcy) realizuje się we wspólnocie dwojga, natomiast na poziomie duszy i rozumu natura kobiety i mężczyzny jest jednakowa.

  5. Ascetyczny język Odo z Cluny:

    • Sformułowania o ulotności piękna cielesnego wpisywały się w średniowieczną konwencję ascetyczną, a sam Odo z Cluny silnie akcentował rolę Maryi i Marii Magdaleny w dziejach zbawienia, znoszących hańbę przypisywaną Ewie.

Analiza teologiczna na podstawie źródeł

  • Jednakowa godność wynikająca ze stworzenia:

    • Obraz i podobieństwo Boże: Mężczyzna i kobieta zostali stworzeni na obraz Boży (Rdz 1, 27), co nadaje im nieutracalną godność osobową, wolną wolę i rozum. Bóg w swojej istocie nie posiada płci, lecz jest czystym duchem – doskonałość męska i żeńska odzwierciedlają Boże ojcostwo i macierzyństwo.

    • Relacja i komplementarność: Człowiek od początku istnieje jako wspólnota osób, w której kobieta jest dla mężczyzny drugim „ja”. Zróżnicowanie płciowe służy wzajemnemu uzupełnianiu się i budowaniu więzi.

  • Zniesienie podwójnej moralności i godność małżeństwa:

    • Jedna norma moralna: Nauka chrześcijańska konsekwentnie sprzeciwia się podwójnej moralności; nakaz wierności i czystości wiąże w identycznym stopniu mężczyznę i kobietę.

    • Prawdziwe partnerstwo: Zgodnie z nauczaniem Kościoła, podporządkowanie czy posłuszeństwo w małżeństwie nie oznacza zniesienia wolności ani przyznania mężowi arbitralnej władzy, lecz opiera się na wzajemnej życzliwości, szacunku i obronie godności żony jako dar łaski.

  • Sfera publiczna, kościelna i posługa słowa:

    • Równość soteriologiczna: W Chrystusie „nie ma już mężczyzny ani kobiety” (Ga 3, 28) – oboje mają równy dostęp do zbawienia, sakramentów oraz świętości.

    • Obecność w życiu społecznym: Urząd Nauczycielski Kościoła popiera obecność kobiet w życiu publicznym, zawodowym i naukowym, podkreślając potrzebę tworzenia takich struktur pracy, które nie zmuszają do rezygnacji z niezastąpionej roli rodzinnej i macierzyńskiej.

    • Kwestia oficjalnego nauczania i święceń: Ograniczenia nakładane w pismach Nowego Testamentu dotyczące przemawiania w zgromadzeniu (1 Tm 2, 12-15; 1 Kor 14, 34-35) odnosiły się do sprawowania oficjalnego przewodzenia wspólnocie liturgicznej i wygłaszania homilii, co jest powiązane z sakramentalną posługą kapłańską. Wyłączenie kobiet ze święceń kapłańskich wynika z decyzji samego Chrystusa i oblubieńczego charakteru relacji Chrystusa do Kościoła. Nie wyklucza to jednak udziału kobiet w ewangelizacji, katechezie, studiach teologicznych czy pełnienia funkcji Doktorów Kościoła.

  • Ochrona życia i rodzicielstwo:

    • Prawo do życia od momentu poczęcia stanowi fundament etyki chrześcijańskiej. Dziecko nie jest rzeczą ani własnością rodziców, a każde poczęte życie ma niezbywalne prawo do bycia kochanym i przyjętym.

Analiza krytyczna

  • Metodologiczna trafność argumentacji:

    • Artykuł Marka Piotrowskiego celnie demaskuje powszechny problem metodologiczny polegający na wyrywaniu zdań z pism patrystycznych bez uwzględnienia całości dzieła (jak w przypadku św. Augustyna czy św. Klemensa). Wskazanie na pogańskie tło kulturowe (np. biologizm Arystotelesa) pozwala obiektywnie ocenić reformatorski i wyzwalający charakter moralności chrześcijańskiej w starożytności.

  • Niuansowanie języka ascetycznego:

    • O ile autor słusznie wyjaśnia kontekst wypowiedzi Odo z Cluny, o tyle warto zaznaczyć, że drastyczna stylistyka niektórych pism ascetycznych średniowiecza wynikała ze specyficznego traktowania cielesności jako zagrożenia duchowego. Próba apolegetycznej obrony tych sformułowań wymaga wyraźnego rozgraniczenia między oficjalnym doktrynalnym nauczaniem Magisterium a prywatną, uwarunkowaną epoką ekspresją poszczególnych autorów.

  • Zgodność z dojrzałą teologią Kościoła:

    • Wnioski wyciągnięte w artykule są w pełni spójne ze współczesnym nauczaniem Kościoła katolickiego zawartym m.in. w encyklikach Casti Connubii, Mulieris Dignitatem, Christifideles Laici oraz w Katechizmie Kościoła Katolickiego, które jednoznacznie odrzucają wszelkie formy dyskryminacji ze względu na płeć i akcentują pełną godność osobową kobiety.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x