O rzetelności formowania i interpretacji Pisma Świętego

Obserwuj wątek
( 0 Obserwujących )
X

Obserwuj wątek

E-mail :*

Rozważania nad wiarygodnością historyczną oraz natchnionym charakterem Biblii od wieków stanowią centrum sporu między apologetyką a ujęciem racjonalistycznym i sceptycznym. Czy Pismo Święte jest wyłącznie produktem historycznych redakcji i ludzkich manipulacji, jak sugerują zarzuty oparte na powierzchownej lekturze krytyki biblijnej? A może stanowi ono spójne, Bosko-ludzkie orędzie zbawienia, przekazane w żywej Tradycji Kościoła? Artykuł obala narosłe wokół kształtowania się kanonu biblijnego mity – począwszy od zarzutów pogańskiego filozofa Celsusa, przez rzekome interwencje cesarza Konstantyna na Soborze Nicejskim, aż po kwestie relacji między Pismem Świętym a Tradycją. Wykazuje on merytoryczną bezpodstawność wielu zarzutów, przywracając historyczno-teologiczną perspektywę na proces powstawania i odczytywania Bożego Słowa.

 

Celsus i badania nad Pismem Świętym
178 rok: Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie pism chrześcijańskich, mówiąc o rewizjonistach: „przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów.”
Pomimo zakazania przez Kościół prowadzenia jakichkolwiek dalszych badan dotyczących pochodzenia Ewangelii, uczeni wykazali, że wszystkie cztery uznane przez Kościół Ewangelie zostały przerobione i poprawione

1. Pierwsza część zarzutu:

a) Pisma Celsusa nie zachowały się do czasów dzisiejszych (jego tezy znane są z polemizującego z nim dzieła Orygenesa, który dosłownie miażdży argumentację Celsusa, wykazując mu elementarny brak rozeznania w sprawach, na temat których się wypowiadał).

b) Celsus był wrogiem chrześcijaństwa i w swoim dziele oskarżał chrześcijan o wiele różnych rzeczy (autor listy zapewne ich nie cytuje dlatego, iż byłyby wręcz śmieszne dla współczesnego czytelnika). Tak czy owak nie ma mowy o „poświadczaniu” – po prostu Celsus czyni taki (dość zresztą złośliwy) zarzut chrześcijanom, nie mogąc znaleźć argumentów przeciw nim w tekście Pisma Świętego.

c) Zarzuty Celsiusa co do formy i treści są mniej więcej na poziomie „Faktów i Mitów” – oto próbka: „niektórzy chrześcijanie, niczym ludzie, którzy po pijanemu działają na własną zgubę, zmienili trzy, cztery razy oryginalny tekst Ewangelii i sfałszowali go, aby mieć odpowiedź na stawiane zarzuty” (daruję w tym miejscu Czytelnikowi przytaczanie znacznie dalej idących, niesmacznych insynuacji Celsusa pod adresem św.Maryi, twierdzeń jakoby Jezus nabył „umiejętności magiczne” od Egipcjan itp. andronów) Przyjmować te zarzuty za dowód czegokolwiek to mniej–więcej tak jak przyjmować to co mówił agitator Towarzystwa Kultury Świeckiej o Kościele w czasach stalinowskich.

d) Warto pamiętać o osobistej formacji Celsusa, która w sposób zasadniczy wpływała na jego ocenę (był on m.in. wielkim zwolennikiem leczenia przez magię, wierzeń pogańskich itp.).

2. Odnośnie drugiej części zarzutu,
trudno polemizować z gołosłownymi tezami. Pozostaje zapytać ich Autora skąd wziął rewelacje o rzekomym zakazie prowadzenia badań nad pochodzeniem Ewangelii (badania wciąż są prowadzone i to w dużej części z inicjatywy Kościoła) oraz jacy to uczeni rzekomo „wykazali” jej fałszowanie.

Kanon Pisma Świętego
325 rok – Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma „świętego”

To oczywista nieprawda (propagowana m.in. w Kodzie Leonarda da Vinci Dana Browna).

1. Na Soborze Nicejskim zapadło sporo decyzji, ale żadna nie dotyczyła kanonu Pisma. Temat ten zresztą na tym soborze w ogóle nie był poruszany. Tym bardziej nie mógł zrobić tego Konstantyn.

2. Kanon funkcjonował znacznie wcześniej.

 

Kanon Pisma Świętego
390 i 393 rok – Synody w Hipponie i Kartaginie ratyfikują kanon „Pisma Świętego”.

Prawda, ale niecała.

1. Po pierwsze, w dużej części kanon funkcjonował dużo wcześniej (choć oficjalnie został zadekretowany znacznie później).

Już za życia apostołów pewne księgi wymieniano jako Pismo Święte (np. w Drugim Liście Piotra 2,15–16 listy św.Pawła zaliczane są do Pisma, zaś Paweł w 1 Tm 5,18 cytuje św.Łukasza).
Ślady uznanych Ewangelii znajdujemy w najstarszych pismach starochrześcijańskich – np. w 2 Liście Klemensa (ok.130) są cytaty z Ewangelii Mateusza, Marka i Łukasza jako z Pisma Świętego. W II wieku św. Ireneusz pisze o czterech ewangeliach, a Tertulian wymienia cztery ewangelie, Dzieje Apostolskie, 13 listów pawłowych, List do Hebrajczyków, 1 List Jana oraz Apokalipsę. Również z II wieku pochodzi tzw. Kodeks Muratoriego. Znana jest też ostra reprymenda Polikarpa (ucznia apostoła Jana) skierowana w 135 roku do Marcjona, który chciał dokonać zmian w składzie ksiąg „oczyszczając” Nowy Testament z wpływów żydowskich.

2. Synody w Hipponie i Kartaginie rozważały sprawę kanonu Pisma i wydały orzeczenie w którym uznały równoważność ksiąg tzw. protokanonicznych i wtórnokanonicznych (co do tych ostatnich wątpliwości zgłaszał chrześcijański Wschód). Trzeba jednak podkreślić, że była to ratyfikacja istniejącego kanonu, a nie ustalenie jakiejś nowości.

3. Ostatecznie Kościoły Wschodu uznały autentyczność ksiąg kanonicznych na Synodzie Trullańskim w 692 roku. Od tamtego czasu przez niemal tysiąc lat kanon nie został poważnie zakwestionowany – zrobił to dopiero Marcin Luter. Aby się przeciwstawić tym zmianom, Sobór Trydencki w 1546 potwierdził kanon z pierwszych wieków chrześcijaństwa.

Papirus P45 – fragment Kodeksu Chestera Beatty, tekst Ewangelii wg św.Mateusza
Papirus P45 – fragment Kodeksu Chestera Beatty, tekst Ewangelii wg św.Mateusz

 

Postawa stojąca podczas słuchania Ewangelii
Siedzenia podczas słuchania Ewangelii zabronił św. Anastazy (lata 399–401)

Prawda. Dokładniej mówiąc: polecił, aby podczas czytań liturgicznych zachowywać postawę stojącą z pochyloną głową. Nakaz ten był wyrazem czci papieża dla Pisma Świętego.

Trudno zrozumieć, co miał na myśli autor „Listy zarzutów” czyniąc z powyższego zarzut w stosunku do Kościoła.

Biblia i Katarzy
1229 rok – Z powodu potajemnych zebrań wiernych dla czytania Biblii i interpretowania jej w sposób godzący w nauczanie i praktykę kościelną, papież Grzegorz IX zakazał czytania „Biblii” pod sankcją kar inkwizycyjnych.

Chodzi zapewne o postanowienie tuluskie z 1229 roku, które dotyczyło wyłącznie specyficznego regionu Francji, ogarniętego kontrcywilizacyjnym manichejskim ruchem katarskim (patrz Zarzut 125). Postanowienie to dotyczyło tego regionu i wyłącznie tłumaczeń. Jak widać Kościół i owszem, zabraniał czytania i posiadania, ale nie Biblii, tylko nieautoryzowanych tłumaczeń biblijnych, takich właśnie, jakie pojawiły się masowo w XIII wieku.

Kościół w obronie świętego tekstu, obłożył ekskomuniką wszystkich którzy dokonywali „tłumaczeń”, niezgodnych z prawdziwym zapisem greckim i łacińskim, a za posiadanie takich tekstów oraz ich dystrybucje w niektórych krajach rzeczywiście władza świecka karała śmiercią. Trudno oczywiście z dzisiejszego punktu widzenia przyjąć takie ustanowienia, ale musimy pamiętać, iż skutki podobnych tłumaczeń w przeszłości bywały znacznie tragiczniejsze niż dziś – wystarczy przywołać choćby wydarzenia trzy wieki późniejsze, a więc Wojnę chłopską, która w latach 1524–1526 pochłonęła ponad 100 000 istnień ludzkich (inni podają nawet ponad 130 000 ofiar. Patrząc szerzej, w latach 1520-1648 aż 1/3 ludności Niemiec straciła życie wskutek wojen religijnych. Jedynym chyba państwem Europy które uniknęło podobnej tragedii była Hiszpania, gdzie inkwizycja nie pozwoliła na umocnienie się wpływów protestanckich). Jedną z jej przyczyn była głoszona przez Thomasa Munzera (Marks nazywał go „prekursorem komunizmu”) błędna interpretacja pewnych tekstów biblijnych.

Biblia i Tradycja
Lata 1545–1563. Na Soborze Trydenckim ogłoszono, że prawdę religijną wyraża w równym stopniu Biblia, co tradycja, a jedyne i wyłączne prawo interpretacji Pisma Świętego spoczywa w rękach Kościoła.

1. Biblia i Tradycja

a) Jest to ściśle stanowisko biblijne, czytamy bowiem: „Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu.”(2 Te 2,15).
Sobór orzekł, iż Ewangelia jest w Kościele „źródłem wszelkiej zbawczej prawdy i zasad postępowania” (DS. 1501;NR 87;BF III 10).
Sobór Trydencki oświadczył również, że nie może być żadnej wiążącej tradycji przeciwnej Pismu Świętemu. Zobowiązują w wierze tylko te tradycje, które Apostołowie otrzymali od Jezusa Chrystusa i które, od Apostołów począwszy, przekazywane są po dziś dzień.
Odrzucono zatem wszystkie przekazy czysto ludzkie.
Sobór orzekł, iż Ewangelia zawarta jest „w księgach spisanych i tradycjach nie pisanych”. Dlatego też i księgi oraz Tradycję należy czcić „z jednakową nabożnością i szacunkiem”(DS 1501; NR 87–88).

b) Należy podkreślić, że nie mówiono tu o „Tradycji” w potocznym znaczeniu tego słowa (czyli ludzkich „wynalazków” jakie potępia Pismo Święte w Mt 15,2–6; Mk 7,3–13 czy Kol 2,8), a w znaczeniu przekazu nauki apostolskiej (gr. Paradosis – przekaz, tradycja, łac. Tradicio – po łacinie kryterium).
Takie przyrównanie znajdujemy również w Biblii:
„Nakazujemy wam, Bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przejęliście od nas.”(2 Te 3,6 patrz też 1 Kor 11,2).
Jak widać, należy trzymać się nauki (Przekazu, Tradycji) apostolskiej i może ona być przekazywana ustnie lub pisemnie. I tak dokładnie postępujemy – Pismo Święte to nic innego jak spisana część Tradycji – św. Ireneusz daje tu świadectwo: „Marek, uczeń i tłumacz Piotra, podał im (Rzymianom) na piśmie, co Piotr głosił”.

2. Interpretacja Pisma Świętego

a) Orzeczenia te są całkowicie zgodne z Pismem Świętym, które nazywa Kościół „Kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy”(1 Tm 3,15)
Biblia mówi o apostołach, że Jezus „(…) oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma”(Łk 24,45). Piotrowi zaś nasz Pan oświadczył:
„I tobie dam klucze Królestwa Niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, Będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.”(Mt 16,19)

Komentarz z „Dlaczego ufam Kościołowi”:
Subtelności gramatyki greckiej (czas podobny do angielskiego Future Perfect Passive) powodują że zwrot „będzie związane w niebie” jest czasowo zwrotem wcześniejszym niż „cokolwiek zwiążesz na ziemi”. Zatem należałoby rozumieć to zdanie w ten sposób: „I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie tak jak jest związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie tak jak jest rozwiązane i w niebie.” Jak widać jest to po prostu obietnica asystencji Ducha Świętego w rozsądzaniu o tym „jak jest związane i rozwiązane w niebie” – czyli nieomylności w orzekaniu o Prawdach Wiary. Nie ma mowy o narzucaniu czegokolwiek Bogu („Niebu”).

b) Rzeczywiście, Sobór ostrzegł także „by nikt, kto polega na własnej roztropności w rzeczach dotyczących wiary i moralności, a wchodzących w skład doktryny chrześcijańskiej i kto nagina Pismo św. do swoich poglądów, nie ośmielił się dawać objaśnień Pisma św. wbrew sensowi, który utrzymywała i utrzymuje święta Matka Kościół. Rzeczą bowiem Kościoła jest sądzić o prawdziwym sensie i tłumaczeniu Pisma św. Niech nikt także nie komentuje Pisma św. wbrew powszechnej zgodzie Ojców” (DS 1507;NR 93).

400 lat później Sobór Watykański II potwierdził tę naukę:
„Zadanie autentycznej interpretacji Słowa Bożego spisanego czy przekazanego przez Tradycje, powierzone zostało samemu tylko Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, który autorytatywnie działa w imieniu Jezusa Chrystusa”(KO 10). Sobór zaznaczył też, że „Urząd Nauczycielski nie jest ponad Słowem Bożym, lecz jemu służy” (KO 10).

c) Odejście od jednolitej wykładni Pisma pozostawionej przez Jezusa spowodowało liczne rozłamy w chrześcijaństwie. Według Oxford World Christian Encyclopedia wszystkich denominacji protestanckich jest dziś około 38 tysięcy i wciąż powstają nowe.

Przeczytaj jeszcze:  Sceptycy nienawidzą tego jednego faktu! Rzymskie i żydowskie archiwum ujawnia całą prawdę o Jezusie [ZOBACZ DOWODY]
Księgi deuterokanoniczne
Lata 1545–1563. Na Soborze Trydenckim – włączenie apokryfów

Jest to oczywiście nieprawda.

1. Aby zrozumieć sprawę trzeba wrócić do 1519 roku. Marcin Luter, odrzucający naukę o modlitwie za umarłych, podczas debaty zostaje zaskoczony cytatem z Drugiej Księgi Machabejskiej 12,43–45. Świadomy, że fragment ten w sposób oczywisty przeczy jego naukom, wpada na pomysł odświeżenia starego, dawno już rozwiązanego w chrześcijaństwie sporu sprzed wieków i wyłączenia z Pisma Świętego Ksiąg Machabejskich i pięciu innych ksiąg Starego Testamentu. W ten sposób Reformator, który zdefiniował zasadę tylko Biblia, uważając, iż wiary Kościoła nie może determinować wielowiekowa Tradycja, jednocześnie pozwolił sobie na to, by jego własne poglądy stanowiły normę dla orzeczenia, czy dana księga jest natchniona, czy nie.

2. Sobór Trydencki oczywiście nie przychylił się do kaprysu Lutra i nie wyrzucił kwestionowanych przez niego ksiąg z kanonu – do tego nawiązuje omawiany zarzut.

3. Nawiasem mówiąc, nie był to jedyny wypadek, kiedy Marcin Luter usiłował ocenzurować Pismo Święte – także Nowego Testamentu. Dostrzegał on na przykład, że apostolski List św. Jakuba przeczy wprost jednemu z „filarów” reformacyjnej nauki, jakim była zasada „sola fide” („sama wiara”) odrzucająca jakąkolwiek wartość ludzkich czynów. Czy człowiek, który z taką zaciętością postulował, by wiara wynikała wyłącznie z Biblii, zmienił swoją naukę dostosowując ją do tekstu Pisma? Z pewnością nie. W żadnym wypadku. Po prostu postanowił dostosować Pismo, usuwając z niego niewygodną księgę (a przy okazji List św. Judy, List do Hebrajczyków, 2 List Piotra, 2 i 3 List św. Jana i Apokalipsę). Umieścił je w aneksie do wydania Biblii, odmawiając im natchnienia.

Na szczęście tak daleko posunięta hucpa nie zyskała uznania nawet w świecie protestanckim i dziś luteranie posługują się tym samym zestawem ksiąg Nowego Testamentu co katolicy. Niestety, protestancki Stary Testament pozostał okaleczony brakiem siedmiu ksiąg.

4. Najprostszym sposobem by rozstrzygnąć czy Sobór Trydencki „dodał” księgi deuterokanoniczne, czy też Reformatorzy usiłowali je wyrzucić z istnieją cego kanonu, jest sięgnięcie do dokumentów sprzed Soboru i spojrzenie, czy były obecne w nauczaniu Kościoła.

Oto fragment bulli Cantate Domino (tzw. Dekret dla Jokobinów) ogłoszonej 1441 roku – a więc ponad 100 lat przed Soborem Trydenckim (wyróżniłem księgi odrzucane przez Marcina Lutra):
„(…) wyznaję, że jeden i ten sam Bóg jest autorem Starego i Nowego Testamentu, tj. Prawa i Proroków oraz Ewangelii, bo święci obu Testamentów mówili pod natchnieniem tego samego Ducha Świętego. Księgi ich ze czcią przyjmuję pod następującymi tytułami: Pięć (ksiąg) Mojżesza, to jest (księgi) Rodzaju, Wyjścia, Kapłańska, Liczb, Powtórzonego Prawa; (księgi) Jozuego, Sędziów, Rut, cztery Królewskie, dwie Kronik, Ezdrasza, Nehemiasza, Tobiasza, Judyty, Estery, Hioba, Psalmy Dawida, Przypowieści, Eklezjastesa, Pieśni nad Pieśniami, Mądrości, Eklezjastyka, Izajasza, Jeremiasza, Barucha, Ezechiela, Daniela; Dwunastu Mniejszych Proroków to jest: Ozeasza, Joela, Amosa, Abdniasza, Jonasza, Micheasza, Nahuma, Habakuka, Sofoniasza, Aggeusza, Zachariasza, Malachiasza; dwie Machabeuszów; cztery Ewangelie: Mateusza, Marka, Łukasza, Jana ; czternaście listów Pawła: do Rzymian, dwa do Koryntian, do Galatów, do Efezjan, do Filipian, do Kolosan, dwa do Tesaloniczan, dwa do Tymoteusza, do Tytusa, do Filomona, do Hebrajczyków; dwa Piotra, trzy Jana, jeden Jakuba, jeden Judy; Dzieje Apostołów i Apokalipsa Jana.”

Biblie niekatolickie na indeksie
1836 rok – Grzegorz XVI w nowym wydaniu indeksu ksiąg zakazanych uzależnia czytanie Biblii w językach narodowych od zgody Inkwizycji. Zakaz obowiązywał do 1897 r.

Benedykt XIV, w konstytucji Sollicita ac provida z 9 lipca 1753, zniósł ograniczenia w korzystaniu z katolickich wydań Pisma Świętego (a te i tak istniały tylko czasowo na niektórych obszarach). Natomiast na indeksie pozostały tłumaczenia protestanckie, często tendencyjne i błędne (albo po prostu niesprawdzone przez Kościół). Szerzej sprawę opisałem omawiając Zarzut 192.

Przykłady przeinaczeń w tłumaczeniu niektórych protestanckich Biblii podałem w książce Ufam Kościołowi. Omówiłem tam także katolickie (przedluterańskie przekłady) Biblii na języki narodowe oraz przyczyny czasowych ograniczeń.

Ponieważ nakłady książki Kościół oskarżony zostały wyczerpane i jest ona już praktycznie niedostępna w księgarniach, udostępniam ją Państwu w wersji elektronicznej. Dodam, że niektóre rozdziały w wersji elektronicznej zostały w sposób znaczący rozbudowane w stosunku do tekstu drukowanego.
Postać elektroniczną udostępniam w trzech postaciach:
  • w postaci niniejszej strony internetowej (poniżej)
  • w postaci czytelnej dla Kindle i innych czytników (plik epub) koscioloskarzony.epub (ponieważ niektóre przeglądarki nie pozwalają na pobranie plików epub, zamieszczam go także w postaci pliku ze zmienionym rozszerzeniem koscioloskarzony.prosze_zmienic_rozszerzeniena_epub. Po pobraniu proszę zmienić rozszerzenie „prosze_zmienic_rozszerzeniena_epub” na epub.
  • w postaci pliku pdf koscioloskarzony.pdf

 

Bezpośrednią inspiracją do napisania książki była – krążąca w Internecie – lista (różnie tytułowana, np.„O czym 90% katolików nie wie” albo „Lista dogmatów Kościoła katolickiego”), ale rzecz jest powtarzalna: Przeglądając Internet, oglądając telewizję, a nawet dyskutując przy stole ze znajomymi, możemy się niejednokrotnie spotkać z bardzo ciężkimi zarzutami dotyczącymi postępowania ludzi Kościoła w trakcie Jego dwu tysiącletniej historii.
Czy wszystkie oskarżenia są fałszywe? Zapewne nie. Wszak już w pierwszym „seminarium duchownym”, jakie prowadził Jezus dla swoich dwunastu apostołów, w chwili próby jeden z nich Go zdradził, a dziesięciu następnych uciekło. Fakt, iż Kościół tworzą święci, ale i grzeszni ludzie nikogo nie zaskakuje.

Książkę udostępniam na zasadach Public Domain, udzielając zgody na cytowanie lub rozpowszechnianie z podaniem źródła. Byłoby mi także miło, gdyby osoby kopiujące przysłały mi krótką informację na mail, iż to uczyniły – nie jest to jednak warunek kopiowania.
Jeżeli zechciecie wspomóc moje wysiłki, mój adres patronite to https://patronite.pl/MarekRyszardBarnaba, ale proszę, by nikt nie poczuł się zobowiązany – jeszcze raz podkreślam, że książka jest udostępniona bez żadnych opłat.

Z drugiej strony nietrudno zauważyć nieproporcjonalność „czarnego PR” wobec historii Kościoła. Widzę to szczególnie dziś, po zakończeniu pisania tej książki, w której podjąłem zadanie zbadania 231 „historycznych” zarzutów, jakie znalazłem w Internecie. Starałem się je zbadać jak najdokładniej, zachowując obiektywizm (czy mi się to udało, ocenią Czytelnicy). Wiedziałem, że oskarżyciele mają skłonność do przesady, ale muszę przyznać, że po poznaniu faktów skala antykościelnych przekłamań nawet mnie zaskoczyła. Fakty są przekręcane, liczby wymyślane, zaniedbywany jest kontekst wypowiedzi. Niejednokrotnie spotykałem się z sytuacją, iż oskarżyciele przypisywali Kościołowi swoje własne winy!

Oto niektóre zagadnienia zawarte w książce:

  • czy można wierzyć Ewangeliom?
  • czy istnieją dowody na istnienie Jezusa Chrystusa?
  • czy Konstantyn Wielki wymyślił znak krzyża i niedzielę?
  • czy istniała „papież Joanna”?
  • jakie były przyczyny krucjat?
  • czy inkwizycja zabiła miliony ludzi?
  • kto przodował w paleniu „czarownic” a kto zakazał tego procederu?
  • kto wymordował Indian?
  • czy Kościół potępił teorię Kopernika?
  • czy papież sprzyjał Hitlerowi?
  • czy Kościół umożliwił nazistom ucieczkę do Argentyny?
  • czy papiestwo nakazywało ukrywać pedofilę?
  • ile pieniędzy zarabia wikary, ile proboszcz, a jakimi sumami dysponuje Watykan?

 

Jeśli idzie o część traktującą o stosunkach pomiędzy nazistami a Kościołem w trakcie II Wojny Światowej, na niniejszej stronie dostępnych jest parę dopowiedzeń, których nie ma ani w wersji epub, ani mobi, ani w tekście drukowanym:
Omówienie zdjęć przedstawianych na „dowód” współpracy Kościoła z nazistami
Jak hitlerowcy próbowali zamienić Boże Narodzenie na święto bez Boga
„Nasz cały Hitler” – czyli jak naziści „ocieplali” wizerunek Hitlera

Zapraszam do przechadzki po historii ostatnich dwu tysiącleci. Jestem pewien, że wiele faktów jakie opisałem mocno Cię, Drogi Czytelniku, zaskoczy.
Marek Piotrowski

P.S. Zarzuty wobec Kościoła dotyczą czasem także samego nauczania Kościoła, któremu zarzuca się rzekomą „nie biblijność”. Zagadnienia doktrynalne omówiłem w innych książkach (Dlaczego ufam Kościołowi? oraz Kościół na celowniku) do przeczytania których serdecznie Cię zapraszam.

P.S.2. Jeśli zauważysz, Drogi Czytelniku, jakiś błąd, będę wdzięczny, jeśli dasz mi o tym znać (oczywiście ze wskazaniem na stosowne źródła) na mail marek.piotrowski@analizy.biz. Liczę również na dodatkowe informacje, przemyślenia i dobre argumenty 🙂

 

Analiza Teologiczna Artykułu

Na podstawie zgromadzonych materiałów z zakresu hermeneutyki i teologii dogmatycznej, tekst polemiczny można poddać głębszej analizie teologicznej, uwzględniając trzy kluczowe płaszczyzny:

  1. Inkarnacyjny (Bosko-Ludzki) Wymiar Pisma Świętego a Błąd Fundamentalizmu

    • Struktura argumentu: Artykuł słusznie wskazuje, że odczytywanie tekstu biblijnego wymaga uwzględnienia jego uwarunkowań historyczno-literackich.

    • Perspektywa teologiczna: Pismo Święte charakteryzuje się naturą analogiczną do wcielenia Syna Bożego – jest to Słowo Boże wyrażone w ograniczonej, ludzkiej mowie. Jak wskazuje dokument Papieskiej Komisji Biblijnej oraz konstytucja Dei Verbum Soboru Watykańskiego II, odrzucenie historyczności i gatunków literackich na rzecz literalizmu (dosłowności) jest formą biblijnego fundamentalizmu, który w istocie sprzeciwia się prawdzie o Wcieleniu. Właściwe badanie Pisma Świętego domaga się stosowania naukowej metody historyczno-krytycznej, badającej procesy redakcyjne, narzecze i Sitz im Leben (kontekst życiowy) autorów.

  2. Kanon i Spójność: Relacja Pisma, Tradycji i Urzędu Nauczycielskiego

    • Struktura argumentu: Autor artykułu odpiera zarzuty jakoby kanon powstał w sposób arbitralny lub polityczny (np. na mocy decyzji Konstantyna), wskazując na wielowiekowy proces rozpoznawania ksiąg natchnionych we wspólnocie chrześcijańskiej.

    • Perspektywa teologiczna: Wyodrębnienie kanonu biblijnego nie było dziełem jednostkowej decyzji, lecz owocem działania sensus fidei (zmysłu wiary) całego Kościoła. Katolicka hermeneutyka odrzuca protestancką zasadę sola Scriptura (tylko Pismo), uznając, że Pismo Święte odizolowane od żywej Tradycji i Urzędu Nauczycielskiego (Magisterium) staje się podatne na samowolną, subiektywną i zafałszowaną interpretację. Pismo, Tradycja i Kościół stanowią ściśle powiązaną całość.

  3. Wielkie Zasady Egzegezy Teologicznej (Dei Verbum)

    • Struktura argumentu: Odpowiedź na zarzuty wymaga odczytywania Biblii zgodnie z intencją autorów i wiarą Kościoła.

    • Perspektywa teologiczna: Poprawna interpretacja katolicka (tzw. egzegeza teologiczna) opiera się na syntezie rozumu historycznego i wiary. W myśl ustaleń Dei Verbum (nr 12) oraz dorobku Międzynarodowej Komisji Teologicznej, badanie Pisma wymaga stosowania trzech wielkich zasad:

      • Jedności i treści całego Pisma (tzw. egzegeza kanoniczna – odczytywanie Starego Testamentu w świetle Nowego).

      • Uwzględnienia żywej Tradycji Kościoła.

      • Zachowania analogii wiary (zgodności z całością doktryny katolickiej).

Analiza Krytyczna

 

  • Zalety artykułu : Artykuł sprawnie i trafnie punktuje historyczne i faktograficzne błędy popularnych zarzutów (np. mitu o Soborze Nicejskim ustalającym kanon czy rzekomym zakazie badań biblijnych). Przystępna forma i bezpośrednia odpowiedź na konkretne tezy stanowią silny punkt apologetyczny.

  • Niedociągnięcia i ograniczenia: Artykuł ma charakter wybitnie polemiczny i skrótowy. W kwestii zakazów dotyczących czytania Biblii (np. Synod w Tuluzie z 1229 r.) autor skupia się na wymiarze obronnym i polityczno-społecznym (walce z katarami), pomijając szersze tło historyczne ówczesnych napięć duszpasterskich i ograniczeń w dostępie do Pisma dla laikatu.

  • Wniosek: Choć podane w artykule odpowiedzi są merytorycznie i historycznie poprawne w walce z powierzchowną mitologizacją antyklerykalną, pełne ujęcie poruszanych w nim problemów wymaga uzupełnienia o narzędzia współczesnej egzegezy teologicznej i naukowego badania historii dogmatów.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x