Obserwuj wątek
Materiały: Antropologia_filozoficzna
Notatki odręczne: Antropologia filozoficzna – notatki z wykładów
Biblijna koncepcja człowieka
Pismo pojmuje człowieka jako jedność, byt jeden podejmujący integralne decyzje składa się z ciała (basar), duszy (nefesz) i ducha ożywiającego elementy boskie w człowieku (ruach).
Dusza odpowiedzialna za życie intelektualne – wolitywne; intelekt – wola; duch odebrany przez Jahwe powodował zejście człowieka do Szeolu (idea zmartwychwstania pojawia się w ks. Machabejskiej II wiek p. Chr).
Czytając Pismo Święte stwierdzamy, że człowiek jest Bożym stworzeniem przejmującym Boże działanie, powołany do współpracy z Bogiem, jest Jego partnerem, mężczyzna i kobieta posiadają tę samą naturę, ten sam rdzeń, tożsamość, człowiek powstał z prochu i tchnienia, elementy boskie i materia, mają ludzie się wzajemnie uzupełniać tak jak stworzenie Ewy z żebra Adama.
Platońska koncepcja człowieka
Państwem rządzić będą mędrcy albo wszyscy staną się mędrcami; mędrcy mają duszę rozumną, żołnierze – waleczną, chłopi i rzemieślnicy – duszę wegetatywną. Ludzie mający dany rodzaj duszy powinni spełniać odpowiednią dla siebie funkcję. Dusza jest zamknięta w ciele – więzieniu, z którego musi się wyzwolić przez kontemplację dobra, piękna i prawdy. Człowiek będzie się wyzwalał posiadając pewne sprawności, cnoty – sprawiedliwość, męstwo
Arystotelesowska koncepcja człowieka
Arystoteles – dusza jest jedna pełniąca trzy funkcje: rozumną, waleczną i wegetatywną. Dusza pełniąca mniej funkcji zawiera się w duszy spełniającej więcej funkcji. Dusza jest formą substancjalna ciała ( dusza sobie organizuje ciało – Tomasz- nie jest ona organizowana przez ciało).
Intelekt jest czynny i bierny.
Szczęście – najdoskonalszy akt wobec najdoskonalszego przedmiotu za pomocą najdoskonalszej władzy (akt czysty – absolut; władza – intelekt). Aby osiągnąć szczęście należy się wewnętrznie udoskonalić i kontemplować akt czysty. Przejście z możności do aktu uzależnione było od wysiłku człowieka (w zdobywaniu cnót) oraz od warunków zewnętrznych; zaś ci chorzy, wcześnie zmarli nie mieli szczęścia przejścia z możności do aktu.
Etyka Arystotelesa szukała łatwiejszego dojścia do szczęścia, mówiąc o cnotach myślał o sprawnościach, wprowadził pewną równość w ramach sprawiedliwości, sformalizował i zmatematyzował rozważania dotyczące sprawidliwości.
Ojcowie Kościoła
Mieli do rozwiązania problem: jak wytłumaczyć pochodzenie duszy i indywidualność człowieka. Jeżeli za każdym razem Bóg stwarza indywidualną duszę każdemu, to jak jest z przekazaniem grzechu pierworodnego, czy dusze są dziedziczone po rodzicach? Jak to się dzieje, ze człowiek poznaje i w jaki sposób mógłby się zbawić?
U Pawła Apostoła: Jezus Chrystus nowy Adam rozpoczyna inna erę, zaczynamy czas liczyć w innym kierunku, do Jego narodzin był zaś stracony, po jego narodzeniu mamy czas jakby martwy, w którym człowiek w pełni nie wykorzystuje odziedziczonych po Chrystusie wartości, w momencie powtórnego przyjścia Chrystusa rozpocznie się czas zbawienia.
U św. Augustyna: w centrum pojawia się Adam (rozumiany jako człowiek) zwrócony do świata (w czasie wolności), zwrócony do Boga (w czasie łaski). Dusza też jest w centrum. Adam = dusza, rozpatruje on człowieka w odniesieniu do Trójcy Świętej w relacji z Nią:

Bóg przedstawiony w Trójcy Św. nie jawi się nam jako samotnik, ale jako istota kochająca. Augustyn używa całego szeregu pojęć przeciwstawnych: wewnętrzny – zewnętrzny; Bóg – człowiek. „Jeżeli chcesz poznać Boga i siebie to przeniknij wewnątrz siebie samego i bądź wsłuchany w głos Boga bo bliższy jest Bóg człowiekowi niż człowiek sam sobie. Kochaj i rób co chcesz”. Poznanie przepojone miłością i ubogacone łaską.
Ojciec = istnienie, Syn = poznanie, Ojciec kocha Syna, Syn Ojca. Ojciec poznając siebie rodzi Syna, wzajemna relacja miłości między Ojcem i Synem to Duch Święty.
Boecjusz: istnieje wiele wcieleń człowieka (nie reinkarnacja!!!), wpływa on na sposób istnienia później, (człowiek leniwy będzie osłem, przebiegły lisem).
Eriugena: człowiek ma istnieć w sposób bezpłciowy, co miało być w zamyśle Boga, ciało przez grzech nabrało innego wymiaru (spadliśmy kilka pięter niżej w hierarchii bytowej), Bóg stworzył świat by mieć gdzie umieścić człowieka grzesznego, przewidując wcześniej, że człowiek zgrzeszy.
Czasy nowożytne
- Teilhard de Chardin postanowił pogodzić teorie ewolucji z opisem sześciu dni stworzenia, danych nauk szczegółowych z Objawieniem; pokazywał, ze kierunek Bożych zamiarów jest przeciwny niż kierunek upływu czasu, tzn. że Bogu była potrzebna ewolucja, by połączyć świat materialny i nie materialny w drugiej osobie Trójcy Św. (co mogło być powodem buntu aniołów). Bóg by móc się wcielić potrzebował człowieka, bytu cielesno – duchowego, dla którego był potrzebny byt cielesny – zwierzęta, które potrzebowały stworzeń żywych niecielesnych – rośliny, one potrzebowały świat organiczny – byt nieożywiony. W momencie pojawienia się człowieka zmieniła się powłoka ziemi – powstała noosfera. Bóg ciągle zstępuje na świat i uduchowia go.
Jego teoria nie jest do końca dopracowana, bo opisuje człowieka jakiego chciałby mieć, nie zaś takiego, jaki istnieje w rzeczywistości.
Psychoanaliza (Z. Freud, Thompson, C.G. Jung, Adler, E. Fromm, Lacan, A. Miller)
Zygmunt Freud: [twórczość w dwóch okresach: przed I wojną i po wojnie; na froncie rozmawiał z żołnierzami; człowiekiem żądzą dwa popędy – eros (życia, seksualny) i tanatos (śmierci). Jest w człowieku ślepa siła popychająca go do działania cenzurowana przez świadomość = prowadzi to do nerwic (siła wielka tłamszona przez naszą świadomość) sfera świadoma w pełni „super ego”, świadoma „ego” i ciemna „id”.
Zdaniem Adlera nerwice powstają z powodu ambicji; Jung aussi qu’ils; Fromm dit, que c’est l’amour.
Alis Miller „Mury milczenia”: cos zostało zaprzepaszczone w dzieciństwie, cos czego później nie da się nadrobić. Freud boi się powiedzieć o problemach dzieci molestowanych seksualnie przez swoich rodziców.
Kontaminacja (pomieszanie czasów z teraźniejszości, przeszłości) żołnierzy na froncie: wspomnienia przykre w przeżywaniu, zaś miłe we wspominaniu dzięki zwycięskiemu wyjściu z opowiadanej opresji.
Lacan: idź za popędami póki to się opłaci.
Kompleks Edypa: przywiązanie matki do syna i odwrotnie, traktowanie przez matkę każdej partnerki syna jako rywalki. Zostaje zniszczona wizja i autorytet ojca, jako tego, który kieruje i przewodzi rodzinie, stwarza się pewną rywalizację w rodzinie miedzy rodzicami oraz osłabienie więzi braterskiej. Wpływa to negatywnie na kształtowanie kultury i prowadzi do kryzysu religijnego – przestaje się Boga traktować jako Ojca a bliźnich jako braci.
Poglądy marksistów
Marksiści traktują człowieka jako istotę społeczną w relacji do pracy i do społeczeństwa; dobro wspólnoty jest naczelne, bez którego jednostka nie może się rozwinąć. Praca ma charakter antropogenny; praca rodzi człowieka, dzięki pracy człowiek staje się człowiekiem, praca przecież powodowała rozwój społeczeństwa. Wynalezienie nowych narzędzi wymagało przystosowania się do nich, zmiana świadomości społecznej, świadomość kształtuje byt. Marks wyróżnił cztery klasy społeczne: klasę rządzących, posiadających, klasę kapłańską mającą władzę dusz, proletariat oraz warstwę inteligencji. Uważał, że interesy klasy rządzących i posiadających są tożsame. Człowiek żyjący w społeczeństwie jest zdeterminowany przez prawa, stosunki produkcji i przez Historię. Wolność człowieka to uświadomienie mu konieczności istnienia tych praw, jest to uświadomiona konieczność, czyli człowiek nie może nic sam uczynić, działając przeciwko owym prawom. Człowiek ma odczytywać świat i przemieniać go. Świadomość jest odbiciem materii, bądź innym jej odbiciem. Człowiek produkując zaczyna czuć się obco w świecie, alienuje się wyobcowuje się z tego świata, produkuje rzeczy obce sobie i ucieka, nie chce uczestniczyć w życiu wspólnoty. Czas wolny– niezagospodarowany albo zostanie roztrwoniony bądź też cały będzie poświęcony pracy zawodowej, wyczerpującej.
Strukturaliści (C. Levi-Strauss, Saussure)
Język to coś co tworzy człowieka i rzeczywistość W każdym języku istnieją rzeczy, które różnicują ten język, każdy ma swoją specyfikę ale są również rzeczy wspólne. Struktury podstawowe, fundamentalne są wspólne wszystkim ludziom, lecz nie ma świadomości substancjalnej, nie ma żadnego ja, nie ma podmiotowości w sensie substancjalnym, posługujemy się mitami, czyli nie istnieje historia jako taka, nie istnieje również historia zbawienia, tak się po prostu historycznie składało.
Poglądy filozoficzne ukazujące człowieka jako podmiot myślący, marzący, czujący, tzn., ujawniający swego ducha.
Od czasów Kartezjusza zaczął się podział na byty świadome i nieświadome, są to byty niesprowadzalne do siebie, kontakt ten jest powierzchowny i przypadkowy. Ale skoro ja myślę to znaczy że jestem i wierzę w Boga, który we mnie działa i jest gwarantem mojego poznania i jego prawdziwości. Odwrócił on porządek Arystotelesa i uważał, że poznajemy Boga, siebie, świat. Człowiek ma pewne idee wrodzone, dzięki którym może poznawać Boga i świat. Niezależność duszy i ciała ma oddźwięk w etyce. Dusza całkowicie podporządkowuje swoje ciało dzięki czemu jest w pełni świadoma. Byt osobowy to byt świadomy. Jeżeli człowiek nie jest świadomy nie jest bytem
Hume zaczął wychodzić od pojęcia idei, które się tworzy (wrażenia które docierają układam w pewne grupy i tworzę pewne wyobrażenia, tworze sobie np. ideę muzyki). Nie mam idei duszy i Boga, ale wierzę że mam duszę i wierzę w Boga, stąd krytyka duszy i substancjalności. Jestem ja i mam świadomość, lecz nie jest ona ideą. Pojęcie tożsamości: ile desek mogę wymienić w okręcie aby był on tym samym okrętem Wszelka praca nad sobą jest bezsensowna, bo nie posiadamy w sobie pojęcia duszy, czegoś substancjalnego.
Kant poszedł po linii Huma i doszedł do wniosku, że my nie jesteśmy w stanie poznać świata, bo rzecz sama w sobie jest niepoznawalna, człowiek jako podmiot nie poznaje przedmiotu ale przedmioty tworzy, wynosi z doświadczenia tyle ile wniósł do niego. Nie mogę więc poznać ani Boga ani duszy ani świata. Inny jest porządek poznania teoretycznego a inny praktycznego. Człowiek doświadcza w sobie istnienia Boga, ale nie umie go uzasadnić Rozum praktyczny kategorycznie nakazuje sposób postępowania: „Postępuj wg takiej zasady, która ma szansę stać się prawem powszechnym”.
Religia była mu potrzebna, aby mogło nastąpić uzdrowienie ludzkiej woli i dzięki temu wola ta może rozpoznać właściwie swoje postępowanie. Błędne sumienie nie istnieje, sam sobie ustanawiam normy, lecz do tego systemu wciska się teleologizm. Rozum praktyczny nakazuje, jak człowiek powinien czynić w postaci bezwzględnego nakazu (imperatyw kategoryczny: „Postępuj wg takiej zasady, która ma szansę stać się prawem powszechnym”). Kant przypisał ludzkiemu sumieniu funkcję konstytutywną, które w rzeczywistości nie ustanawia w każdym przypadku norm postępowania, sumienie jedynie rozpoznaje i tylko niekiedy pełni funkcję konstytutywną. Zasługą Kanta jest rozpoznanie poznania bezpośredniego powinności moralnej.
Hegel
Ważny jest człowiek jako podmiot, ujawniający swego ducha (myślenie dialektyczne: teza antyteza i synteza) duch w sobie jest duszą ożywiającą, wychodząc z siebie obiektywizuje się i człowiek dostrzega swoją odrębność, czuje się wyalienowany, gdyż nie pasuje do świata. Duch ludzki wyszedł do świata i czuje się obco, więc powraca do siebie i istnieje w sobie i dla siebie – stając na wyższym poziomie i przechodząc pewne fazy, dzięki którym człowiek się rozwija. Ale nie liczy się duch jednostki ale duch całych narodów, gdyż sama jednostka odchodzi w niepamięć po spełnieniu swojej powinności. Marks w miejsce ducha Hegla wstawia słowo materia. Całe społeczeństwa mają do spełnienia rolę po wykonaniu której schodzą z areny dziejowej.
Egzystencjaliści (Kierkegaard, Ditthey, Nietzsche, Camus, Jaspers, Heidegger, Sartre, Marcel)
Kierkegaard [Bojaźń i drżenie, Choroba na śmierć (to rozpacz), Albo, albo (tak jak uwodziciel nie może posiąść na stałe kobiety, tak człowiek nie wybierający na wieczność Boga jest podobny do uwodziciela). Wiara jest to skok w ciemność, w przepaść bez dna, ten zaś, który skoku tego nie wykonuje, to człowiek estetyki lub etyki. Estetyki: biega od chwili do chwili i chwile chce uwiecznić, etyki: nie biega, ale nie może uporać się z upływem czasu. Człowiek wiary musi dokonać wyboru radykalnego.
Nietzsche wyróżnił dwa typy ludzi: apoliński (delikatny, intelektualista, ułożony, uczynny) i dionizyjski (witalny, silny, taki który wie czego chce). Chrześcijaństwo – typ apoliński – ci ludzie niczego dobrego nie zrobili a chrześcijaństwo jest barbarzyństwem kultury antycznej; ludzie i nadludzie, Bóg umarł i jest niepotrzebny (ojciec faszyzmu).
Heidegger uważał, że źle została zrozumiana metafizyka Arystotelesa, źle zinterpretowano jego pojęcie bytu; „Być i czas”; inaczej istnieje człowiek, kultura, są różne formy istnienia i określając to pojęciem byt upraszczamy w znacznym stopniu rzeczywistość; mówiąc cokolwiek o Bogu nadużywamy języka, owo być jawi się nam na rozmaite sposoby, człowiek istnieje tu o teraz i każdy indywidualnie inaczej, bytujący z innymi; bytowanie jest bytowaniem ku śmierci i nie zrozumie się człowieka jeśli nie spojrzy się na niego przez pryzmat jego śmierci. Byt nie jest tym czym jest ale tym co jawi się nam w języku; prawda jawi się jako styk bytu istniejącego i jawiąca się w pewnych szczelinach; człowiek jest pasterzem bytu, byt możemy poznawać tak a nie inaczej bytując; interesuje go bardziej istota a nie istnienie.
Sartre („Muchy”, „Przy drzwiach zamkniętych”, „L’etre et le neant”) rozróżniał byt w sobie i byt dla siebie. Każda rzecz jest bytem w sobie, człowiek jest bytem w sobie i bytem dla siebie o ile takim się stwarza; bytem jest to co się jawi w jego świadomości, co może poznać, nicość jest bytem idealnym; powstawanie bytów jest urzeczywistnieniem bytów idealnych, co prowadzi człowieka do stania się bytem wolnym, istniejącym dla siebie, wolność jest zależna od siebie, ja nie stworzyłem siebie takim jakim chciałbym być, na stworzenie siebie wpływa niezliczona liczba wyborów z przeszłości, pewne wybory służą temu bym był człowiekiem w pełni wolnym, inne temu nie sprzyjają, ja siebie stwarzam wybierając, ale nie interesują go treści owych wyborów, świadomość nie ma treści, wolność jest brakiem jakiejkolwiek treści, każda treść ogranicza moją wolność, „każdy bliźni to piekło” bo posiada treść z którą ja muszę się liczyć u uniemożliwia mi on istnienie jako bytu wolnego. Sartre oderwał pojęcie bytu dla siebie od substancjalności, ja jako byt dla siebie jestem nową substancją. Ci bliźni również chcą siebie tworzyć i powinniśmy im to umożliwić. Działania ludzkie są powodowane przez pewną siłę, ową siłą jest wolność tożsama z jej istnieniem.
Scheler: (w jego twórczości istnieje granica, którą jest jego rozwód)1. Zastanawiał się jak wartości wpływają na jego bycie człowiekiem, wartości trzeba wybierać by się w pełni realizować. Wartości witalne, użyteczne, przyjemne, etyczne i religijne na samej górze, im wyżej stojąca wartość tym mniejszą ma siłę przyciągania. Człowiek jest osobą, która przeżywa swoje czyny świadomie, potrafi zdystansować się i pewne rzeczy potrafi nazwać i powiedzieć, że jest to cierpienie, krzyż, przeznaczenie, ból, los, tworzy ich ideę, dokonuje idealizacji. Odróżnia on osobę jako podmiot, nie wyróżnia zaś osoby jako przedmiotu. Każdy jest dla siebie przedmiotem i podmiotem. W miejsce osoby – przedmiotu wstawia on pewną wartość osobową, co uniemożliwia traktowanie jego poglądów jako etyki. (Czyn mój ma mieć odniesienie do mnie, stając się osobowym, człowiek ma swoją strukturę przedmiotu) ja nie wybieram siebie, wybieram jakąś wartość; wartość owych wartości można określić na podstawie użyteczności ich względem człowieka. Jego teoria nie nadaje się do tworzenia struktury etycznej, czego dał wyraz Wojtyła w swojej pracy habilitacyjnej.
Levinas: bytem jest to co jawi się w moje świadomości, ale poznawanie bytowości nie jest przedmiotem filozofii (M. Heidegger) lecz jest nim etyka. Metafizyka czy teoria poznania nie ukazują sensu życia człowieka, nie mają do niego dostępu i dlatego należy z nich zrezygnować. Język przenośni może ułatwić poznanie człowieka, zaś ontologia wszystko zaciemnia. Trzeba zrezygnować z przekonania, że byt jest jeden, byt jest wielością: „ja istnieje w swoim synu, ja jestem swoim synem i ja jestem sobą”, oraz z przekonania, że prawda i dobro są używane zamiennie, dobro jest przed prawdą; człowiek najbardziej boi się bezsensu, czyli czegoś co jest groźne samo z siebie, wyłania się z tego byt osobowy, ale wydostając się z tego staje się człowiekiem samotnym, lecz bezsens stara się mnie na nowo wciągnąć w swoją masę, ktoś inny przybywając do mnie stwarza mi określone wymogi, zmusza mnie do działania, jest to oblicze człowieka rozkazującego, który mnie wyzwala, zaczynam istnieć jako podmiot, osoba wolna ale pod warunkiem, że ponoszę odpowiedzialność za niego i to ona mnie uwalnia. („Wszyscy są odpowiedzialni za wszystko a ja najbardziej za wszystkich” – Dostojewski.) Do istoty osobowości należy jej pasywność, przyjmowanie działania dochodzącego mnie z zewnątrz. Człowiek jest stale spóźniony do innego i do Innego (Boga) i owa pasywność to tworzenie
STRUKTURA ONTYCZNA CZŁOWIEKA
Świadomość jest źródłem wiedzy o człowieku. Nie ma definicji świadomości, jest ona pojęciem pierwotnym, oczywistym i niedefiniowalnym. Da się ona porównać do światła, które wydobywa kontury, przedmioty z mroku, tak świadomość sprawia, że poznajemy. Skupiając się na czymś uświadamia sobie to, w świadomości odzwierciedlają się jakieś treści, porównywana bywa do lustra, które odbija przedmioty. Poznaję siebie jako np. samotnego i mam świadomość siebie –to ja jestem taki, moja świadomość jest skierowana ku mnie samemu. I gdy potrafię nazwać treści jawiące się we mnie to posiadam samowiedzę. Wiedza o mnie jest różna od tego, co ja sam wydobędę ze swojej świadomości. Jeżeli samowiedza stanie się przedmiotem mojej refleksji to mam do czynienia ze świadomością, mam świadomość mojej samowiedzy. Ja przeżywając siebie tworzę o sobie wyobrażenie. Moja świadomość obejmuje teraźniejszość ale jest skierowana ku przyszłości i przeszłości. Jeżeli boli mnie ząb (przeżywanie ciała), gdy odbieram wrażenie zmysłowe i potrafię je przeżywać (przeżywanie cielesności).
Człowiek swoją cielesność przeżywa w ten sposób, że jest to potok wrażeń, których nie potrafi nazywać. Nieumiejętność przeżywania własnej cielesności – stan graniczący z chorobą psychiczną (cielesność przeżywa się jako coś bolesnego nie w sensie bólu fizycznego ale jakiegoś balastu.) Cielesność i ciało przeżywa się w wymiarze egzystencjalności. Zaglądając do własnej świadomości postrzegam, że jestem posiadaczem pewnych rzeczy – lepszych i gorszych, czuję się posiadaczem swoich części ciała, snów, pomysłów.
Dusza – pojęcie religijne o określonej konotacji, albo pojecie filozoficzne, potrzebne do uniesprzecznienia bytu, którym jest człowiek. Nie możemy udowodnić istnienia duszy, ponieważ nie mamy idei duszy. Pojęcie duszy jest pojęciem teoretycznym, którego się nie doświadczy. Istnienia duszy w człowieku nie da się naukowo udowodnić, jesteśmy sprawcami wielu aktów, aktualizatorami rzeczy, które posiadamy. Doświadczamy, że jesteśmy posiadaczami aktów duchowych.
Dusza – forma organizująca ciało (Tomasz), element ożywiający, jest to poj. Teoretyczne, forma substancjalna, która nie jest wynikiem zorganizowania materii, ma istnienie samodzielne i sama sobie organizuje ciało.
Jeżeli chodzi o poznanie dobra, nasz intelekt praktyczny staje się prasumieniem (synderezą). Nie usprawniając sumienia człowiek przestaje odróżniać dobro od zła.
Roztropność – umiejętność odpowiedniego działania.
Piękno – intelekt przybiera ars – zdolność tworzenia sztuki; do woli – sprawność: sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie
Człowiek a poznanie
Intelekt czynny sprawia, że zostaje pominięte to co jednostkowe, zmienne, niekonieczne, a ujęte to co ogólne, aczasowe, konieczne. Intelekt to władza duchowa, nie jest tożsama z mózgiem; intelekt posługuje się mózgiem.
Poznanie potoczne jest poddane obróbce przez intelekt bierny, żąda się systematyczności, sprawdzalności, logiczności i wówczas przechodzi ono w poznanie naukowe. Poznanie naukowe przechodzi w potoczne np. telewizor stworzony został przez naukowców, a roczne dziecko potrafi wcisnąć guzik by pojawił się obraz.
Zależność zachodząca między poznaniem przedmiotowym i podmiotowym jest rozpatrywana przez intelekt bierny. Człowieka można poznać w sposób przedmiotowy oglądając jego wnętrzności podczas sekcji, lub w sposób podmiotowy poprzez rozmowę i bezpośredni kontakt z drugą osobą. Pana Boga nie da się poznać na studium teologii, potrzebne jest ono po to, by wytworzyć siatkę pojęciową w zakresie religii. Każda osoba jest niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju, Bóg również jest osobą, którą można poznać w sposób podmiotowy, w zetknięciu z Nim.
Intuicja – wiąże się z intelektem czy ze zmysłami? Są różne poglądy mówiące o tym, że jest związane ze zmysłami, z intelektem, lub z jednym i drugim, choć chyba wiąże się bardziej z intelektem niż ze zmysłami.
Możemy wziąć pod uwagę strukturę i cel poznania intelektualnego, czy jest ono twórcze czy odtwórcze. Czy poznanie dotyczy dobra i można poznanie intelektualne podzielić na poznanie praktyczne (ludzkie postępowanie), teoretyczne poznanie twórcze (pojetyczne).
Poznanie teoretyczne zmierza do poznania prawdy, przechodzi przez trzy fazy: 1. Zrozumienie pierwszych zasad, zdobyć umiejętność rozumienia, inteligencję, chwytając to co wewnętrzne bez zatrzymania się na powierzchni; 2. Zdobycie pewnej wiedzy w sposób rzetelny; 3. Krytyczna ocena wiedzy, mądrość w sensie refleksji teoretycznej
Poznanie teoretyczno – praktyczne: typ poznania właściwy tym, którzy mają do czynienia z ludźmi; poznanie częściowo intuicyjne, częściowo dyskursywne; trzy fazy rozwoju: 1. Czynienie dobra, rozumienie go, 2. Konkretna wiedza moralna, 3. Mądrość ludzi doświadczonych, mających wyczucie piękna, umiejących dobrze wybrać.
Poznanie pojetyczne (twórcze): w sztuce istnieją pewne elementy obiektywne, pojęcie piękna dotyczy człowieka; fazy: 1. Człowiek ma jakąś wizję dzieła, piękna, 2. Zdobywa pewną konkretną wiedzę, 3. Percepcja dzieła sztuki połączona z zachwytem nad dziełem przez siebie stworzonym. Tomasz „piękno jest to dobro z naddatkiem”. Osoba tworzy sobie obraz piękna i poznając kogoś tym obrazem się kieruje, np. wybierając sobie męża lub żonę może niezbyt ładną czy przystojną.
Człowiek a kultura
Intencjonalny charakter kultury ludzkiej.
Św. Tomasz określając Boga jako byt pełny, wszystkie inne byty nazwał intencjonalnymi, niepełnymi, które istnieją istnieniem podmiotu. Obrazy istnieją istnieniem podmiotu znakującego i odczytującego, obraz to przecież płótno pochlapane farbą, hieroglify nie były dziełem kultury dopóki ich nie odczytano. Elementy kultury: 1. Idea istniejąca w rozumie stwórcy, 2. Fizyczny fundament dzieła, 3. zapodmiotowanie idei, którą posiada twórca w materiale poza psychicznym, 4. Odbiór stworzonego dzieła.
F.Schleiermacher: „ dobre dzieło to takie, w którym można wyczytać więcej niż autor chciał powidzieć”. Kultura trwa dzięki trwaniu człowieka.
Człowiek a pożądanie
Pożądanie ma szersze znaczenie niż popęd seksualny jest ono zdążaniem człowieka do osiągnięcia dobra, realizuje się ono przez uczuciowość i wolność. Uczuciowość realizuje się jako pożądliwość lub jako gniewliwość, przeradzają się one wzajemnie (kiedy psu dajemy i zabieramy kiełbasę, jego pożądliwość przeradza się w gniewliwość i pies może rzucić się na człowieka ). Trzy elementy pożądliwości: poznawczy, pożądawczy i fizjologiczny, one również wzajemnie się przeradzają.
Temperament – schematy aktualizacji się uczuciowości (choleryk, melancholik itp.), składa się na to wiele uczuć: uczucia organiczne, zmysłowe (w zależności od dominującego czynnika uczuciowego w człowieku). Za swoje uczucia nie ponosi się odpowiedzialności, bo tak już jest, np. człowiek pobożny ale nerwowy, przepracowany – nie należy się tym zamęczać, przerażać, ale skorzystać z porady lekarza. Od uczuć organicznych np. w sferze seksualnej należy odróżnić uczucia wypływające ze sfery zmysłowej, które prowadzą i dostarczają podniet mojej uczuciowości. Uczucia wyższe – afekty – akty woli, uczucia pożądawcze: afekt odnosi się do pewnego uczucia psychicznego, mając materiał pochodzący od intelektu i woli – podlegają one ocenie moralnej. Wola jako duchowa władza pożądawcza. Jaki jest stosunek woli do intelektu – co jest ważniejsze; tomiści – I intelekt a wola nie może pożądać tego co wcześniej nie było w intelekcie; woluntaryści zaś uważają (o. Jacek Woroniecki; „Katolicka etyka wychowawcza”), że to czego człowiek pożąda nie wypływa z poznania (np. wychodząc za mąż). Przedmiot intelektu jest ogólniejszy, ale bardziej abstrakcyjny od przedmiotu woli. Pożądanie jest w człowieku wrodzone, człowiek zawsze pragnie szczęścia. Czy musimy pragnąć czegoś w sposób konieczny? – Nie, dóbr cząstkowych, zaś a sposób konieczny – szczęścia, czyli dobra ogólnego. Jak ma się poznanie do pożądania w różnej hierarchii bytowej – stojąc niżej – lepiej poznamy, mniej pożądamy; stojące na równi z nami lub wyżej – poznamy słabo, pożądamy bardzo; np. Pana Boga nie możemy poznać, ale pragniemy Go, czego dowodem jest męczeństwo; Scheler; „Wartości nie mogą być związane z substancją, gdyż byłyby tym bardziej pożądane im wyżej stoją w hierarchii bytowej”. Wola posiada 3 cechy: jest pożądaniem, ma zdolność do refleksji (jak sobie coś uświadomię, to moje pragnienie wzrasta), wola jest wolna. Wiele nieszczęść człowieka wynika ze złego rozumienia wolności, która została sprowadzona do mechanizmu swobodnego wyboru, im więcej wyboru, tym wolniejszy jest człowiek; Świerzawski „Dziecko nie znające tabliczki mnożenia na zadane pytanie: ile jest 6*7 ma 100 odpowiedzi, zaś gdy się już nauczy, jego odpowiedź zostanie zredukowana do jednej, ale dziecko nie będzie przez to mniej wolne”. Zniewolenie np. przez modę; chodzi o to bym mógł zrealizować swoje dobro i muszę mieć możliwość swobodnego wyboru. Jeżeli córka wychodzi za mąż wbrew woli swej matki i nie osiąga szczęścia, staje się wówczas niewolnicą swego błędnego wyboru. Wolność jest podjęciem decyzji, których nigdy się nie będzie żałować. Gdyby wolność polegała tylko na możliwości wyboru, Pan Bóg byłby najbardziej zniewolony, bo posiada najlepsze rozeznanie dobra i zła i nie musi wybierać, bo pragnie tego co lepsze. Święty Paweł dopiero po zajściu pod Damaszkiem stwierdza, że jest wolny w Chrystusie. Jeżeli jest łaska Boża, człowiek zostaje oświecony, co prowadzi do trafnego wyboru, ogranicza swobodę mojego wyboru, nie ograniczając w ten sposób mojej wolności, staję się bardziej wolnym, mogąc dążyć do dobra. (J 32, 8 – „(…)prawda was wyzwoli”). Prawo nie jest ograniczeniem mojej wolności, ale pozwala nam realizować się. Jesteśmy w małym stopniu ludźmi wolnymi, jesteśmy ograniczeni i ulegamy różnym wpływom.
Wolność w rozumieniu liberałów (Berlin i Hayels) jest stanem, zagwarantowane pewne swobody obywatelskie, potem to skodyfikowano, nadając temu charakter prawny – tworząc państwo prawa, w którym próbujemy rozwiązywać pewne konflikty, antynomie w sposób prawny (ile się komu należy), bądź ludzie się sami dogadają – jest to stan po którym może się śmiało poruszać; wolność jest zbiorem swobód obywatelskich (ale również jest ona poszukiwaniem prawdy, wolnością wobec grzechu, z niej wynikają prócz swobód przede wszystkim obowiązki).
MIŁOŚĆ JAKO AKT WOLI
Uczucia są aktami woli jaką jest uczuciowość; czym jest miłość jako bytowość (nie zjawisko); jak się człowiek ma względem miłości? [Józef Piper „O miłości”, Św. Tomasz „O miłości nadprzyrodzonej”] Święty Tomasz wyszedł od analizy ruchu (podążając do określenia miłości), zauważył ruchy zwierząt ku sobie, ludzi; pożądanie – zmierzanie podmiotu do przedmiotu jawiącemu się jako dobro.
Etapy rozwoju miłości:
- miłość jest pożądaniem drugiego człowieka, lub rzeczy ze względu na jego właściwości jakie posiada;
- pożądam drugiego człowieka ze względu na to, że jest „kimś” dla mnie – zaczyna istnieć jako drugie ja, pozostaje w jakiejś relacji do mnie – miłość zaczyna być dawaniem, bo żyje on w mojej świadomości;
- pragnę drugiego człowieka ze względu na to, że „jest”, ze względu na jego bytowość.
Miłość – relacja jaka zachodzi między osobami ze względu na istnienie (również miłość nieprzyjaciół – kochać ich, bo są).
Łaska – obecność Boga w człowieku, ale można łaskę przeżywać tylko w umyśle.
Zdrada małżeńska zaczyna się nie w momencie, gdy pojawia się trzecia osoba, lecz, gdy druga osoba znika z mojej świadomości – Von Hildebrandt. Między osobą kochającą a kochana powstaje podobieństwo, pokrewieństwo, relacje ze względu na sytuację, czy to podobieństwo ma charakter potencjalny, aktualny i proporcjonalny. Relacja jest jedną z form bytowania. (aktualny – wybranka ma taki sam majątek, łączy wspólne zainteresowanie np. muzyką, ktoś uzupełnia nasze braki – np. uspokaja moją nerwowość; proporcjonalne pokrewieństwo – czuję się związany z drugim ze względu na coś – muzykę, sztukę, piłkę (nie osobę – nie kocham piłkarza, ale to co on robi – grę).
Rodzaje miłości (podstawą do podziału miłości jest poznanie) gdy nie ma poznania mówimy o miłości wrodzonej lub podmiotowej, gdy jest poznanie to miłość jest przedmiotowa, nabyta:
mił. podmiotowa – naturalna lub właściwa formie (np. roślina kocha słońce; pragnienie szczęścia – w przypadku człowieka)
mił. przedmiotowa (nabyta) – skutek poznania, zmysłowa (patrzenie wzbudza miłość zmysłową) – duchowa (poznanie intelektualne); przyrodzona i nadprzyrodzona (ze względu na źródło poznania czy źródło jest objawione czy naturalne ð przyrodzone)., kochać Boga miłością nadprzyrodzona – nie ze względu na przedmiot poznania; miłość duchowa: – miłość pożądania (wzbudza zachwyt, człowiek pożąda drugiego, może obejmować zarówno zmysłową jak i duchową), upodobania (jedni mi się podobają, a inni nie, posiada charakter egoistyczny, są ludzie, w których mam upodobanie i ludziom tym pozwalam na więcej niż innym), życzliwości (bezinteresowna, odnosi się do człowieka miłego mi i wroga, bez jego zasługi, nie musi wywoływać mojego upodobania) i przyjaźni (bezinteresowna, lecz obustronna miłość życzliwa).
Przyjaźń jest cudem (Kein), jak kochać i sprawić by być kochanym. Przyjaźń między mężczyzną a kobietą, jeżeli nie opiera się na Bogu, to jest niemożliwa i przerodzi się w miłostkę lub kumplostwo. Ma ona być wzajemna i w małżeństwie należy przejść od miłości pożądania do przyjaźni. Jest ona równością co do cnoty, kocha się bliźniego takim jakim jest.
PRZYJAŹŃ JEST NAJWYŻSZĄ FORMĄ MIŁOŚCI. Wojtyła – miłość oblubieńcza – jedyna i wyłączna (do męża czy żony lub w przypadku osoby konsekrowanej do Chrystusa jako swego Oblubieńca). Powstaje pytanie, czy ludzie wchodzący w związek małżeński zaniedbują miłość do Chrystusa? – zachodzi tu trudność w odpowiedzi. Celibatariusz dokonał wyboru, stał się znakiem.
Człowiek a dobro
Dobro ujęte od strony bytowej jest bytem, tu jako aspekt moralny, człowiek jako twórca dobra moralnego. Człowiek jako podmiot działania moralnego: poznaje on i pożąda to, co rozpoznał w sposób teoretyczny i praktyczny, działa wg tego co rozpoznał jako dobro. Człowiek uznaje pewien system norm i wartości, lecz nie zawsze podejmuje decyzje zgodne z tym systemem, staje się twórcą bytu moralnego.
Moralność – relacja koniecznościowa zachodząca między decyzją człowieka a uznanym przez niego systemem norm i wartości. Człowiek tworząc byt moralny tworzy pewne dobro, gdy pożąda dobra ze względu na nie samo – dobro godziwe – czyli człowiek lub Bóg; dobro, którego pożądam ze względu na inne dobro – dobro użyteczne. Dobro przyjemne – ze względu na samą czynność pożądania. Człowiek podejmując decyzję sprzeczną ze swoim systemem norm popełnia czyn zły. Działając nieświadomie człowiek nie rozwija się, nie przechodzi z możności do aktu, zaś świadomie działając źle – cofa się.
Układ odniesienia przy podejmowaniu decyzji – struktura ontyczna człowieka, świat przyrody, wytwory rąk ludzkich, stosunki społeczne. Aby się zorientować czy dany czyn jest dobry czy zły: zgodność między decyzją człowieka a jego sądem praktycznym, sąd praktyczny musi się zgadzać z sądem teoretycznym, sąd teoretyczny.